piątek, 10 stycznia 2014

Ciasteczka owsiane bez mąki, masła i cukru

 
Czy można upiec ciasteczka bez masła i mąki i cukru? Otóż tak :) Inspirację znalazłam u Pani Małgosi na blogu pincake :) przepis  zmodyfikowałam i na stole u nas dziś zagościły bardzo zdrowe ciasteczka :) takie w sam raz do poobiednej kawy :) są pyszne, sycące i słodkie choć nie zawierają w sobie cukru :) a co dla mnie najważniejsze bardzo łatwe w przygotowaniu. Koniecznie wypróbujcie ten przepis :) :) nie pożałujecie :)

Składniki:
  • 3 szklanki płatków owsianych
  • 1 puszka mleka kokosowego bio
  • 2 łyżki syropu z Agawy
  • żurawina - sypana na tzw. oko :)
Przygotowanie:

1. Dzień przed przygotowaniem ciasteczek mleko kokosowe wstawcie do lodówki. Ważne jest żebyście użyli tego bio, nie ma dużej różnicy cenowej a naprawdę lepiej smakuje, bo jest bez dodatkowej chemii. Noc w lodówce jest potrzebna po to, żeby w puszce oddzielił się krem kokosowy od wody. Do naszego przepisu wykorzystamy krem - ma on konsystencje masła a wodę kokosową tym razem odlewamy. Jeśli puszkę postawicie do góry nogami to wtedy woda zgromadzi się na dole i łatwiej będzie ją zlać. Ja tym razem tego nie zrobiłam a i tak udało mi się spokojnie odlać wodę, więc nie musicie być bardzo skrupulatni :)

2. Do miski wsypujemy płatki owsiane. Dodajemy krem z mleka kokosowego i syrop z Agawy i mieszamy. Jeśli masa jest zbyt klejąca dosypujemy płatki, jeśli się nie klei i jest zbyt sypka możemy dolać łyżkę mleka kokosowego. Gdy płatki się skleją dodajemy troszkę żurawiny. Jeśłi chcecie by ciastka były zwarte po upieczeniu dodajcie jej mniej, jesli nie przeszkadza wam, ze troszkę się będą kruszyć dosypcie więcej :)

3. Z gotowej masy formujemy średniej wielkości kulki i lekko spłaszczamy układając na wyłożonej papierem blaszce, zachowując niewielkie odstepy.

4.Ciasteczka pieczemy w temperaturze 180°C około 20 minut. Do lekkiego zarumienienia.

Mnie z podanej ilości wyszło 9 sporych ciastek. Pochłonęliśmy je migiem :) ale to w końcu ciastka fit :) więc chyba można :) 

Smacznego :)


środa, 8 stycznia 2014

Chleb orkiszowy pełnoziarnisty

 
Dzień się zaczął dziś dla nas wyjątkowo dobrze: był chleb domowej roboty, słońce i poranny spacer. Dzielę się z Wami i słońcem i chlebem a do spaceru szczerze zachęcam, bo nic tak nie odświeża umysłu i ciała jak marsz na łonie natury :) Co do chleba, to jest taki jak być powinien: z chrupiącą skórką i miękkim środkiem. No i do tego zdrowy bo przygotowany z pełnoziarnistej mąki orkiszowej. Z masłem smakuje pysznie :)

Składniki:

  • 400 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka miodu
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 300 mililitrów ciepłej wody
  • 1/2 opakowania suszonych drożdży
  • maka do posypania
  • jajko do posmarowania
Przygotowanie:

1. Przygotowujemy naczynie w którym będziemy piecz chlebu (mnie była to keksówka o wymiarach 23 x 7 cm): smarując je oliwą i posypując makiem.

2. W misce mieszamy składniki sypkie: mąkę, sól i drożdże. 


3. Następnie dodajemy oliwę i wodę.


4. Mieszamy wszystkie skłądniki łyżką do ich połaczenia a następnie zagniatamy z nich ciasto. (Będzie ono lepkie i raczej klejące ale nie dosypujcie mąki.


5. Zagniecione ciasto formujemy i przekładamy do naczynia w którym będzie pieczony chleb - u mnie była to keksówka o wymiarach 23 x 7 cm. 


6. Ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia w ciepłe miejsce (ja zawsze wykorzystuje okolice kaloryfera. Zostawiamy je tam do podwojenia objętości. U nas rosło ok 45 min. 


7. W połowie czasu rośnięcia ciasta, włączamy piekaarnik i ustawiamy temperaturę 200°C


8. Gdy chleb urośnie smarujemy go rozkłóconym jajkiem, posypujemy makiem i wkładamy do piekarnika na około 50 minut.


9. Gotowy chleb, studzimy na kratce.


Chlebek jest bardzo smaczny :) Przepis polecam wypróbowaniu i życzę smacznego :)


środa, 18 grudnia 2013

Ciasteczka Rudolfinki


To kolejna propozycja świąteczna :) Tym razem dla tych, którzy nie lubią pierników, lub dla tych, którzy nie zaopatrzyli się w choinkowe i gwiazdkowe foremki do ich wycinania. Do wycięcia ksztaltu tych światecznych ciasteczek wystarczy zwykła szklanka a do nadania im światecznego charakteru potrzebna będzie jedynie czekolada lub trochę kolorowego lukru. Ciasteczka są też świetnym pomysłem na prezent dla najmłodszych łasuchów. Bo chyba każde z dzieci, ba a nawet zaryzykuje stwierdzenie, że większość z dorosłych uśmiechnie się na widok takiego renifera :)

Składaniki:
  • 180 g zminego masła
  • 200 g cukru pudru
  • 350 g mąki pszennej
  • 1 jajo od kur z wolnego wybiegu
  • 1 żółtko
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii lub opcjonalnie 1 łyżeczka cynamonu
  • szczypta soli
Przygotowanie:

1. Składniki włożyć do misy i zmiksować do połączenia skłądników lub posiekać nożem a następnie krótko zagnieść, uformować kulę, owinąć ją folią i odstawić na około godzinę do lodówki.

2. Po upływie tego czasu ciasto wyjąć, odrywać mniejsze kawałki, krótko zagniatać, rozwałkowywać na około 3 milimetry grubości i wycinać szklanką okrągłe kształty.

3. Włączyć piekarnik i ustawić temperaturę 180°C.

4. Wycięte ciasteczka układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia zachowując niewielkie odstępy a następnie pieczemy około 12 minut.

Gotowe ciastka zdejmujemy z blaszki dopiero po ostudzeniu.

Do dekoracji można używać: roztopionej czekolady, lukru (przepis na lukier znajdziecie w Szybkich pierniczkach). Noski reniferów można też robić z cukierków, przytwierdzając je lukrem do ciastka.

Ja tym razem dekorowałam lukrem, który pozostał mi po produkcji pierników. :)

Ciasteczka są bardzo smaczne i kruche.

Moja rada jest taka, żebyście nie zrażali się konsystencjąc ciasta przed jego schłodzeniem, bo jest ono wtedy kruche i ciężko się z nim pracuje. Zagniećcie je jedynie do połączenia składników, uformujcie kulę i włóżcie do lodówki. Po schłodzeniu będzie już lepiej. Trzeba je schładzać minimum pół godziny a maksymalnie 2 dni, mozna je też zamrozić. Żeby nie przywierało do wałka podczas wałkowania najlepiej wałkować przez folię :) to lepszy sposób niż podsypywanie mąką i sprawdzony więc polecam.

Od samego patrzenia na te ciasteczka poprawia się humor, więc je Wam polecam :)

Pomysł na nie pochodzi od Pani Doroty z Moich wypieków, której dziękuję za kolejną smaczną inspirację :)

Smacznego łasuchowania Wam życzę :)


poniedziałek, 16 grudnia 2013

Szybkie pierniczki


Zawsze o tej porze roku w mojej kuchni krasnoludki i Mikołajowe Elfy pieką do paczek :)... A co ?? Oczywiście pierniczki :) Bo nie ma cudniejszego prezentu, niż ten przygotowywany własnoręcznie :) nie ma cudniejszej ozdoby choinkowej niż aromatyczne upieczone samodzielnie pierniczki :) jeśli nie jesteś ekspertem w pieczeniu ciasteczek, nie umiesz zagniatać ciasta, albo masz bardzo mało czasu - ten przepis jest dla Ciebie!!! Te pierniczki robi się szybko, i są miękkie od razu po upieczeniu :) nie połamiesz sobie na nich zębów :) Szczerze polecam. 

Składniki:
  • 400 g mąki pszennej
  • 2 jaja od kur z wolnego wybiegu
  • 130 g cukru pudru
  • 100 g miodu
  • 100 g roztopionego masła
  • 1 łyżeczka przyprawy do piernika lub cynamonu
  • 1 łyżeczka kakao
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
Przygotowanie:

1. Roztopiamy masło w rondelku i studzimy.

2. Wszystkie składniki umieszczamy w misie i zagniatami z nich ciasto -  będzie ono delikatnie klejące ale mimo to nie dosypujemy mąki.

3. Odrywamy po kawałku ciasta, rozwałkowujemy na grubość nie cieńszą niż 5 milimetrów i wykrawamy kształty :) - to praca świetna dla dzieciaków, więc kto je ma w domu pod ręką niech korzysta z ich pomocy :)

4. Pierniczki umieszczamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, umieszczamy w rozgrzanym piekarniku i pieczemy około 8, 10 minut w temperaturze 180 °C.

5. Gotowe pierniczki lukrujemy tak jak nam podpowiada wyobraźnia i serce :)

Przepis na gęsty lukier do robienia wzorów:

Składniki:

  • 1 białko jaja
  • 1  szklanka cukru pudru
  • 1 łyżeczka soku z cytryny lub wody
Przygotowanie:

Białko ubijamy mikserem (stopniowo dosypując cukier puder). Na koniec ubijania dodajemy sok z cytryny lub wodę.

Aby uzyskać lukier kolorowy możemy dodać do niego sok z buraków lub sok z marchewki.

Kto nie ma czasu ani siły na robienie lukru niech skorzysta z propozycji dostępnych w sklepach - choć ostrzegam to mniej zdrowe :)


Gotowe pierniczki są pyszne :) Będą wam smakowały :) Żeby uchronić je przed stwardnieniem koniecznie przechowujcie je w metalowym pudełku razem z małym kawałkiem jabłuszka :)

Smacznego :) I miłego pierniczenia Wam życzę :)
 

P.s. Przepis zmodyfikowałam, ale jego inspirację zaczerpnęłam od niezawodnej Pani Doroty z Moich Wypieków :)


sobota, 7 grudnia 2013

Zimowe ciasto cynamonowe

Czasu mało na pieczenie - bo moja mała 4 miesiączna Ida woli spędzać czas noszona na rękach i oglądać świat niż leżeć grzecznie w łóżeczku. Ale w Mikołajki musi być słodko. Dlatego mam dla Was smaczną i szybką propozycję na aromatyczne ciasto pełne kuszących jabłkowo - orzechowych niespodzianek.

Składniki: (na tortownicę o średnicy 26 cm)
  • 5 jaj od kur z wolnego wybiegu
  • 1 szklanka cukru
  • 3/4 szklanki oleju rzepakowego
  • 2 szklanki mąki
  • 2 czubate łyżeczki cynamonu
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 3 średniej wielkości jabłka
  • 3/4 szklanki pokrojonych orzechów włoskich lub migdałów
Przygotowanie:

1. Jabłka umyć, obrać ze skórki, oczyścić i pokroić w kostkę.
2. Orzechy lub migdały pokroić.
3. Tortownicę wysmarować tłuszczem i posypać kaszą manną lub bułką tartą.
4. Piekarnik włączyć i ustawić temperaturę 180°C
5. Jajka ubić z cukrem mikserem na puszystą masę.
6. Dodać olej i ponownie zmiksowac do połączenia składników.
7. Następnie dodać cynamon, proszek do pieczenia, sodę i stopniową mąkę ciągle miksując.
8. Na końcu do masy wsypac jabłka i orzechy i wymieszać łyżka.
9. Gotowe ciasto przełożyć do tortownicy, wstawić do nagrzanego piekarnika i piec około 60 minut.
10. Upieczone ciasto posypać cukrem pudrem lub polać rozpuszczoną czekoladą.

Ciasto jest pyszne: puszyste - dumnie wyrasta ponad blachę i mocno aromatyczne.

Smacznego :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Proszę nie rozpowszechniać ani nie kopiować zdjęć oraz przepisów zamieszczanych
na moim blogu bez mojej zgody
(ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych).