piątek, 12 lutego 2016

Ciasto czekoladowe z ciecierzycy



Kocham ciecierzycę od dawna. Robię z niej pasty do chleba, gęste sosy do makaronów i zupy. Ostatnio pomyślałam, że sprawdzę czy da się z niej robić coś na słodko :) Okazuje się, że jak najbardziej. Ciacha z ciecierzycą smakują doskonale, mają orzechowy posmak i są super sycące. Wypróbujcie przepis i sami eksperymentujcie z ciecierzycą w kuchni, nie pożałujecie :)

Składniki: (na malutką keksówkę, albo tortownicę o średnicy 19 cm)
  • 140 g. suchej, surowej ciecierzycy
  • 150 g. jogurtu naturalnego
  • 30 g. kakao
  • 2 duże jaja od szczęśliwych kur
  • 2 łyżki zmielonych orzechów (np. migdałów)
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 6 łyżek syropu z agawy (lub miodu,spróbujcie ciasta przed upieczeniem, miód jest mniej słodki od agawy być może warto dodać go więcej)

Przygotowanie:

1. Ciecierzyce dzień wcześniej płuczemy i namaczamy według przepisu na opakowaniu. A następnego dnia gotujemy około 45 minut na wolnym ogniu pod przykryciem.

2. Tak przygotowaną ciecierzycę blendujemy. Ciecierzycę blenduję się dosyć trudno. Ja zblendowałam ją częściowo, resztę rozdrobniłam po dodaniu innych składników, bo wtedy masa była rzadsza i blender się nie "zapychał".

3. Następnie dodajemy resztę składników i blendujemy ponownie do uzyskania gładkiej masy.

4. Tak przygotowane ciasto przelewamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy około 50 minut, w 180 °C. grzanie góra - dół. Sprawdzajcie czy ciacho jest gotowe patyczkiem - po wyjęciu powinien być suchy.

Po upieczeniu studzimy lekko przy otwartym piekarniku, najlepiej smakuje podawane lekko ciepłe z polewą zrobioną z gorzkiej czekolady, ewentualnie z konfiturą malinową.

Smacznego :)
 
P.s. Moje uwagi: następnym razem spróbuje zrobić to ciasto z ciecierzycą z puszki, wydaje mi się, że wówczas może być wilgotniejsze, myślę, że w przypadku ciecierzycy z puszki 1,5 puszki odsączonej ciecierzycy wystarczy, gdyby ciasto była za rzadkie zawsze można zagęścić go większą ilością orzechów lub zblendowanym bananem.

wydaje mi się, że w przypadku tego ciasta amatorzy gorzkiej czekolady będą zachwyceni, ci zaś którzy lubią mleczną powinni zwiększyć ilość miodu :)

następnym razem oddzielę żółtka od białek i sprawdzę czy ciasto nie wyrośnie wówczas odrobinę bardziej, choć to brownie, więc zbite też jest fajne :)


Owsianka dyniowa


Lubicie owsianki? Ja bardzo. Szczególnie gdy za oknem trzaskający mróz :) cudownie rozgrzewają, są bardzo sycące i co dla mnie jako wielbiciela łakoci ważne słodziutkie i smaczne :) koniecznie wypróbujcie przepis :)

Składniki:
  • 10 łyżek płatków osianych górskich
  • 1/2 szklanki wody
  • dynia - hmm ja dałam 400 g. ale tak naprawdę możecie włożyć dynię na tzw. "oko" :)
  • 1/2 szklanki mleka migdałowego
  • łyżeczka cynamonu
  • 3 łyżeczki miodu
  • garść żurawiny
  • pół brzoskwini, lub pomarańczy

Przygotowanie:

1. Dynie myjemy, obieramy, kroimy, polewamy odrobiną oliwy i pieczemy w naczyniu żaroodpornym przez około godzinę w 200 °C. Następnie miksujemy na puree blederem. Ja zazwyczaj robię takie puree przy okazji pieczenia dyni do obiadu, lub robienia zupy :)

2. Płatki owsiane górskie zalewamy 1/2 szklanki wrzącej wody i odstawiamy na chwilę by wchłonęły płyn

3. Następnie płatki zalewamy mlekiem migdałowym lub zwykłym, i gotujemy ciągle mieszając do zgęstnienia.

4. Do tak przygotowanych płatków dodajemy miód, cynamon i dyniowe puree i mieszamy do połączenia.

5. Podajemy owsiankę w towarzystwie żurawiny, brzoskwini, lub pomarańczy.

Ta owsianka jest naprawdę pyszna. Słodka, rozgrzewająca i bardzo sycąca.

Smacznego :)

Muffiny z ciecierzycy


Jeśli lubicie słodkości, ale mimo to chcecie jeść zdrowo to polecam wam te muffinki z ciecierzycy. Są w 100% warzywno - owocowe. Bez mąki i cukru, a mimo to zaskakująco smaczne. :) Spróbujcie sami :)

Składniki: (na 6 dużych muffin lub 10 mniejszych):
  • około 250 g ciecierzycy (ugotowanej lub z puszki, odsączonej z wody, jeśli korzystacie z tej z puszki to podana w przepisie ilość odpowiada zawartości 1 puszki)
  • 1 duży banan
  • 2 jaja od szczęśliwych kur
  • 3 łyżeczki stewii opcjonalnie miód, syrop z agawy
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
  • garść żurawiny lub rodzynek

Przygotowanie:

1. Odsączoną ciecierzycę, pokrojonego banana, jaja, stevię, cynamon i proszek do pieczenia blendujemy na gładką masę.

2. Wsypujemy żurawinę lub rodzynki i mieszamy.

3. Tak przygotowaną masą wykładamy papiloty a muffiny - do wypieków z ciecierzycy polecam wam formy silikonowe lub te z grubszego papieru bo ciasto się lepi.

4. Posypujemy po wierzchu dla dekoracji odrobiną żurawiny.

5. Pieczemy w 180°C. przez 25 minut - do zarumienienia.

Po upieczeniu trzymamy jeszcze chwilkę w piekarniku a następnie wyjmujemy i zajadamy ze smakiem :)





Następnym razem na pewno dodam kakao, wydaje mi się, że wtedy smak będzie o niebo lepszy :) oczywiście dam Wam znać jak wyszło :)

Smacznego :)



Ciasto dyniowe


Dynia jest bardzo wdzięcznym warzywem. Ma piękny słoneczny kolor i bardzo delikatny smak dzięki czemu sprawdza się zarówno w daniach wytrawnych jak i jako dodatek do ciast. Moja Córa choruje, za oknem sypią białe płatki śniegu, a my nie możemy wybiec i ich łapać, więc trzeba było jakoś inaczej rozweselić tą sobotę. Ciasto dyniowe i wspólne tańce przy rozbrzmiewającym albumie Bubblea  idealnie sprawdziły się w roli rozweselaczy :)

Składniki: (na tortownicę o średnicy 18 cm)
  • 160 g mąki pszennej
  • 200 g pure z dyni
  • 100 g cukru nierafinowanego lub zwykłego (następnym razem dam mniej bo ciasto i tak jest słodkie)
  • 1/2 szklanki oleju
  • 2 jaja od szczęśliwych kur
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 1/2 łyżeczki soli
na polewę:
  • 80 g pure z dyni
  • 100 g białej czekolady
opcjonalnie cukier puder do posypania, z polewą ciasto jest bardzo słodkie więc następnym razem skorzystam z tej wersji :)


Przygotowanie:

1. Dynię obieramy, kroimy, układamy na blaszcze wyłożonej papierem do pieczenia, smarujemy olejem kokosowym lub rzepakowym i pieczemy w piekarniku przez około godzinę w temperaturze 200 °C.

2. Tak przygotowaną dynię miksujemy blenderem na gładkie puree.

3. Jaja, olej, puree z dyni mieszamy do mikserem lub trzepaczką do uzyskania jednolitej konsystencji, dość krótko.

4. Następnie stopniowo do składników mokrych dodajemy suche mieszając krótko, jedynie do połączenia.

5. Tak przygotowaną masę przekładamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy około godziny w temperaturze 180°C. grzanie góra - dół. (ja po prostu sprawdzam patyczkiem)

Gdy ciasto jest upieczone i się studzi, rozpuszczamy białą czekoladę i mieszamy z resztą dyniowego puree.

Tak przygotowaną polewą dekorujemy ciasto.

Jeśli chcecie możecie też po prostu opruszyć je cukrem pudrem, też będzie pyszne. :)

Smacznego :)


Muffiny pełnoziarniste z żurawiną


Dziś przepis na szybkie i zdrowe muffiny :) W sam raz sprawdzą się na zimowe drugie śniadanie, albo dodatek do gorącej herbaty po mroźnym spacerze. Nie wiem jak jest u Was, ale nasze nosy i policzki teraz po krótkim spacerze są rumiane :) to chyba znak, że zima sobie o nas przypomniała. Muffinki są mięciutkie, słodkie, sycące i cudnie pachną dzięki odrobinie cynamonu :) Koniecznie wypróbujcie przepis.

Składniki: (8 dużych lub 12 średniej wielkości muffin)
  • 150 gramów mąki pszennej
  • 100 gramów mąki żytniej pełnoziarnistej
  • 1/2 szklanki płatków owsianych plus troszkę do posypania
  • 1/2 szklanki ksylitolu (lub cukru - polecam nierafinowany, lub innego słodzidła)
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1/3 szklanki oleju
  • 3/4 szklanki mleka (u nas koziego)
  • 2 jaja od szczęśliwych kur
  • 2 garści żurawiny

Przygotowanie:

1. Składniki suche umieszczamy w jednej misie i mieszamy (oprócz żurawiny). Mąki i proszek do pieczenia najepiej przesiać.
2. Składniki mokre krótko miksujemy.
3. Dodajemy składniki suche do mokrych, krótko miksujemy jedynie do połączenia.
4. Wsypujemy żurawinę, mieszamy. Ciasto jest dość gęste.
5. Tak przygotowane ciasto przekładamy łyżką do wysmarowanej tłuszczem, lub wyłożonej papilotkami formy na muffiny. Formę wypełniamy do 3/4 wysokości.
6. Pieczemy w temperaturze 180°C przez 25 minut, do 40 minut. Czas podaję zróżnicowany ze względu na to, że zależy od wielkości papilotów. Moje były duże więc piekłam 40 minut, mniejsze podrzebują krótszego czasu pieczenia. Sprawdzajcie patyczkiem i zerkajcie czy muffiny z wierzchu są ładnie przyrumienione :)

Są pyszne i sycące. 
Smacznego :)

Sernik z serka homogenizowanego



Uwielbiam serniki. Z czekoladą, z toffi, oprószone cukrem pudrem, z bezową rosą i te z brzoskwiniami. Mogłabym je jeść i jeść. Dlatego "w zwykłe" dni kiedy przychodzi ochota na sernik dla własnego dobra trochę go "odchudzam" i twaróg zastępuje naturalnym serkiem homogenizowanym, lub jogurtem greckim. Taki sernik bez sera jest równie pyszny, tylko lżej po nim w brzuchu :) Wypróbujcie przepis koniecznie.

Składniki:  (na najmniejszą tortownicę o śr. 19 cm. lub małą podłużną blaszkę)
  • 500 g. serka homogenizowanego
  • 3 jaja
  • 1/2 szklanki cukru
  • 2 czubate łyżki mąki ziemniaczanej
  • biszkopty na spód
  • opcjonalnie wanilia do smaku
  • i cukier puder do posypania przed podaniem

Przygotowanie:

1. Serek miksujemy z cukrem i żółtkami jaj. Jeśli lubicie bardzo słodkie wypieki dajcie 3/4 szklanki cukru - my nie słodzimy, więc zawsze zmniejszamy ilości.

2. Dodajemy mąkę ziemniaczaną, wanilię i ponownie miksujemy.

3. Z białek jaj ubijamy pianę, a następnie delikatnie mieszamy ją z serową masą.

4. Na spodzie Foremki wyłożonej papierem do pieczenia układamy biszkopty: podłużne jeśli forma jest prostokątna, okrągłe jeśli to tortownica. Następnie na biszkopty wylewamy masę serową. Wyrównujemy. Pieczemy godzinę w temperaturze 180°C, grzanie góra - dół.

Ja kiedy ciasto z wierzchu jest przyrumienione, wyłączam piekarnik, i zostawiam je do wystudzenia w cieple, przy uchylonym piekarniku.

Moje serniki są zawsze pękniete i zawsze podczas studzenia trochę opadają. Taki ich urok. Przed podaniem "ośnieżam" je cukrem pudrem i uchodzi im to na sucho :)

Sernik jest pyszny i lekki. Polecam.

Smacznego :)


poniedziałek, 7 grudnia 2015

Jesienne muffiny z gruszkami


Na leniwe jesienne śniadania proponuje wam te pyszne, sycące muffiny. Gdy za oknem szaro i buro, one uśmiechną sie do was wesoło i pomogą wyskoczyć z łóżka w dobrym nastroju. :)

Składniki na 12 sztuk:
  • 250 g mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 100 g cukru (jeśli lubicie bardzo słodkie ciastka dajcie więcej
  • odrobina cukru do posypania przed upieczenie
  • 140 ml kwaśnej śmietany 12% lub 18%, lub jogurtu, kefiru
  • 125 ml oleju rzepakowego
  • 1 łyżka miodu
  • 2 jajka
  • 2 lub 3 gruszki obrane ze skórki, pokrojonę w kostkę
     
Przygotowanie:

1. Składniki suche przesiewamy i mieszamy w jednej misce.

2. Jaja roztrzepujemy i dodajemy do nich resztę składników mokrych.

3. Łączymy składniki suche i mokre bardzo krótko miksując lub mieszając.

4. Do tak przygotowanego ciasta dodajemy gruszki i mieszamy.

5. Ciast wykładamy do papilotek (do 3/4 ich wysokości) posypujemy odrobiną cukru i pieczemy w 200°C przez 20-25 minut.

Studzimy na kratce.

Smacznego :)
P.s. U nas znikają jeszcze ciepłe :)


Pierniczki




Święta zbliżają się wielkimi krokami, więc u nas w domu w głośniach rozbrzmiewa tradycyjnie świąteczna składanka Bubble i pachnie piernikami. Dziś testowałyśmy z moją Córką, dla Was kolejny piernikowy przepis. Muszę przyznać, że jest boski. Ciasto zagniata się bardzo łatwo, równie prosto je rozwałkować, a wycinanie z niego ciastek nie stanowi problemu nawet dla 2 letniego brzdąca. Zdecydowanie polecam.

Składniki: (u mnie na około 3 blachy pierników - ilość ciastek zależy od wielkości waszych foremek, więc ciężko to oszacować)
  • 1/4 szklanki miodu
  • 80 g masła
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 1 jajo
  • 2 i 1/4 szklanki mąki pszennej (ja dałam 2 i 1/2)
  • 1 łyżeczka proszku do piecznia lub sody oczyszczonej
  • 1,5 łyżeczki przyprawy korzennej lub cynamonu
  • 1 łyżeczka kakao dla koloru
do dekoracji: gorzka czekolada, kolorowa posypka, lukier lub pisaki kolorowe według waszego uznania


Przygotowanie:

1. Masło łączymy z miodem i podgrzewamy a następnie lekko studzimy.

2. Składniki suche mieszamy w jednej misie, następnie dodajemy jajo, mieszamy łyżką a następnie dolewamy lekko ostudzone masło z miodem, mieszamy łyżką, a potem zagniatamy. Z tym ciastem bardzo fajnie się pracuje, jest w sam raz, elastyczne.

3. Gotowe ciasto dzielimy na mniejsze, części, wałkujemy na okoł 2-3 mm i wycinamy foremkami ciastka.

Tak przygotowane pierniczki kładziemy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, i pieczemy w 180°C około 10 minut. Następnie studzimy na kratce i ozdabiamy.

Pierniczki przechowujemy w szczelnie zamkniętym pudełku. Jeśli są zbyt twarde, do można do pudełka wraz z nimi włożyć kawałek jabłuszka, wtedy szybko zmiękną.

Smacznego :)

Przepis pochodzi od Pani Doroty z bloga "Moje wypieki".



Dynia pieczona z kozim serem

Jesienią mam ochotę na słoneczne kolory w kuchni, ocieplają pięknie czasem przecież już szare dni. Dziś proponuję Wam przepis na bardzo szybki obiad albo kolację. Ta potrawa jest bardzo słoneczna, kolorowa i pyszna, a jej podstawę stanowi Królowa mojej jesiennej kuchni, czyli dynia :) Wypróbujcie przepis koniecznie.

Składniki dla 3 osób:
  • mała dynia (u nas hokaido)
  • ser kozi (u nas "kazi" w zalewie, ale możecie użyć sera który lubicie, ważne by nadawał się do zapiekania)
  • olej kokosowy, rzepakowy lub oliwa z oliwek
  • tymianek
  • świeżo zmielony pieprz
  • świeżo starta gałka muszkatałowa
  • szczypta soli
  • szczypiorek do podania

Przygotowanie:

1. Dynię myjemy, kroimy na pół a potem w plastry, obieramy ze skórki nożem szczelinowym (nim najłatwiej).

2. Tak przygotowaną dynię układamy w wyłożonym papierem naczyniu żaroodpornym, polewamy olejem, posypujemy przyprawami i wsadzamy do nagrzanego do 200°C piekarnika.

Dynię piękę na tak zwany "widelec" i "oko" tzn. sprawdzam po prostu jej miękość widelcem i poziom spieczenia oceniam wzrokowo. Myślę że czas pieczenia to od 45 minut do godziny w zależność od wielkości kawałków.

W połowie pieczenia dynię posypuję serem.

Podaje skropioną oliwą i posypaną szczypiorkiem.

Smacznego :) :)


niedziela, 1 listopada 2015

Zupa dyniowa


Zupa dyniowa to jedna z naszych jesiennych zup. Cudowne jest w niej to, że może być albo bardzo delikatna, albo orientalna w smaku. Charakter nadają tu przyprawy i nasza fantazja. My ją uwielbiamy pod każdą postacią za słoneczny kolor który rozświetla jesienne dni. Koniecznie wypróbujcie przepis :)

Składniki
na zupę dla 2-3 osób. (ja przygotowuję ją w małym garnku, bo nasza rodzinka jest mała, jeśli potrzebujecie dużej ilości po prostu podwojcie ilość warzyw):
  • 4 średniej wielkości ziemniaki
  • 2 średniej wielkości marchewki
  • pół pietruszki
  • kawałek selera (nieduży)
  • kawałek pora - biała część (nieduża około 3 cm)
  • mała dynia hokaido
  • olej rzepakowy, przyprawy takie jakie lubicie - jeśli zupa ma być delikatna z przypraw polecam jedynie sól, pieprz a do smaku kozi serek lub śmietanę, jeśli zupa ma mieć orientalny charakter dodajcie curry, kurkumę a zamiast śmietany mleko kokosowe)

Przygotowanie;

1. Ziemniaki, marchew, pietruszkę, pora, selera obieramy ze skórki i myjemy a następnie kroimy w plastry.

2. Dynię myjemy, obieramy ze skórki, oczyszczamy z pestek i gąbczastej części, resztę kroimy w grubą kostkę a następnie na odrobinie oleju kokosowego lub rzepakowego dusimy ją na patelni do miękkości, jeśli zupa ma mieć orientalny charakter pod koniec duszenia zalejcie dynię mlekiem kokosowym, jesli nie po prostu dodajcie odrobinę soli i pieprzu.

3. W tym samym czasie gotujemy ziemniaki, marchew,pietruszkę i pora w lekko osolonej wodzie z odrobiną pieprzu do miękkości.

4. Gdy dynia się udusi, zestawiamy ją z ognia i dodajemy do reszty warzyw gotujących się w bulionie.

5. Kiedy warzywa zmiękną i oddadzą wywarowi swój smak, odlewmy część bulionu, po to by zupa mała gęstą konsystencję i blendujemy na krem. Z mojego doświadczenia wynika, że bulion powinien jedynie lekko zakrywać warzywa, jeśli nie potraficie ocenić ile odlać bulionu, odlejcie go więcej do miseczki, zblenducie zupę, a gdyby była zbyt gęsta możecie część bulionu znów do niej dolać i wymieszać

6. Zblendowaną zupę doprawiamy według uznania, ja w wersji codziennej stosuję tylko odrobinę pieprzu ziołowego, i serek kozi, kiedy chcę troszkę orientalnego smaku dodaje odrobinę kurkumy i curry i mleko kokosowe.  Wybór przypraw zalezy od Was, ale zupa jest naprawdę pyszna sama w sobie, więc z dodatkami lepiej nie przesadzać by nie "zabić" jej właściwego smaku.

Smacznego :)


Jesienne muffinki z gruszkami



Jesień to taki czas kiedy bardzo lubię eksperymentować z nowymi przepisami w kuchni. Pierwsze chłodne dni, aż proszą się o dzbanek parującej herbaty, wydobywający się z piekarnika ciepły, smaczny zapach i małe słodkie przyjemności. W kuchni robi się jeszcze przytulniej niż zwykle, wypełniają ją rozmowy, śmiechy, i nowe smaki. Muffinki, które Wam proponują sa pyszne, szybkie w przygotowaniu i tak cudownie jesienne dzięki gruszkowej słodyczy. Koniecznie wypróbujcie przepis.

Składniki:

  • 2 jaja od szczęsliwych kur,
  • 120 gramów cukru (w przepisie znajomej 150)
  • 100 mililitrów oleju,
  • 150 gramów jogurtu naturalnego,
  • 250 gramów mąki,
  • 50 gramów płatków owsianych górskich plus troszkę do posypania
  • 2 czubate łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 gruszki

Wykonanie:

1. Przygotowujemy formę na muffiny i właczamy piekanik: grzanie góra - dół, temperatura 200°C

2. Myjemy, obieramy i oczyszczamy z gniazd nasiennych gruszki a następnie kroimy na średniej wielkości kostkę - kto nie chce by ściemniały może skropić je cytryną.

3. Jaja miksujemy z cukrem na puszystą masę, następnie dodajemy do nich olej i jogurt i miksujemy do połączenia.

4. Mąkę przesiewamy, łączymy z płatkami i proszkiem do pieczenia.

5. Składniki suche wsypujemy do mokrych i naprawdę krótko miksujemy, jedynie do połączenia (zbyt długie mieszanie sprawi, że nasze muffiny będą gliniaste i twarde).

6. Do tak przygotowanego ciasta (jest ono dość gęste) dodajemy pokrojone gruszki i mieszamy.

7. Ciasto rozkładamy równomiernie do papilotek mniej więcej do ich 3/4 wysokości - ja miałam bardzo duże papiloty, dlatego wyszło mi 7 muffin, w papilotkach standardowej wielkości powinno wyjść 12 babeczek.

8. Muffiny posypujemy płatkami owsianymi i pieczemy 20, 25 minut w temperaturze 200 °C.

Te babeczki są pyszne i szybko znikają.

Przepis polecam :)

Smacznych jesiennych chwil :)



niedziela, 11 października 2015

Ciasto czekoladowe z gruszkami

Jesień to u mnie czas ciepłych pledów, wzorzystych swetrów, parujących kubków herbaty, wrzosów, książek (no dobra przyznaję się czas książek jest zawsze) i czas czekoladowego ciasta. :) W chłodne dni nic tak nie poprawia nastroju jak odrobina koloru, słodkiego zapachu czekolady wydobywającego się z piekarnika i herbaty pitej w domowym zaciszu. Przepis na to ciasto polecam leniwcom :) , ponieważ jest szybkie w przygotowaniu, piękne dla oka i bardzo, bardzo pyszne :)

Składniki na tortownicę o średnicy 26 cm:
  • 4 jajka
  • 150 g cukru
  • 80 g mąki pszennej
  • 2 tabliczki gorzkiej czekolady
  • 200 g masła
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 9 gruszek
Przygotowanie:

1. Tortownice smarujemy masłem i posypujemy bułką tartą lub kaszą manną.

2. Gruszki obieramy ze skórki, kroimy na pół, usuwamy gniazda nasienne, skrapiamy cytryną, żeby nie ciemniały, następnie możemy odkroić cienką część gruszki (tą odchodzącą od ogonka) tak by zostały same brzuszki. Dla ładnego efektu brzuszki nacinamy wzdłuż.

3. Piekarnik włączamy i ustawiamy temperaturę 180°C.

4. 2 tabliczki czekolady łamiemy na tafelki, wkładamy z masłem do garnka a ten do drugiego garnka z gotującą się wodą  i rozpuszczamy w kąpieli wodnej ciągle mieszając.

5. Do miski wbijamy jaja i miksujemy z cukrem na gładką masę. Następnie do jajecznej masy dodajemy mąkę i proszek do pieczenia i znowu miksujemy do połączenia skladników. Na końcu do ciasta dolewamy stopniowo rozpuszczoną czekoladę i masło i ponownie miskujemy.

Gotowe ciasto wylewamy do tortownicy, układamy na nim gruszki nacięciami do góry lekko je wciskając, wstawiamy ciasto do piekarnika i pieczemy około 45 minut w temperaturze 180°C.

Ciasto można upiec również bez dodatku proszku do pieczenia, wtedy jest niższe a czas pieczenia to około 25 minut.

Jest pyszne :) 
Smacznego :)




piątek, 4 września 2015

Zupa krem z pieczonych pomidorów i papryk


Krem z pieczonych papryk i pomidorów to świetna zupa na nadchodzące jesienne chłody. Smaczna, sycąca i mocno rozgrzewająca. To jak ją przyprawicie zależy od waszej fantazji. Ja w kuchni stosuję już od jakiegoś czasu minimalizm, lubię czuć smak warzyw a nie samych przypraw. Ale Wy możecie zaszaleć, bo kto Wam zabroni :) zupa z przyprawami czy bez będzie pyszna :)


Składniki (na zupę dla około 3 osób):
  • 4 średniej wielkości ziemniaki
  • 2 średniej wielkości marchewki
  • plaster selera
  • gruby plaster pora (biała część)
  • 1 mała pietruszka
  • 4 papryki (u nas 2 czerwone, 1 żółta, 1 zielona)
  • 5 średniej wielkości pomidorów
  • listek laurowy
  • ziele angielskie
  • ziarnka pieprzu
  • sól, pieprz do smaku
  • majeranek, bazylia
  • olej ryżowy lub oliwa z oliwek do skropienia warzyw

Przygotowanie:

1. Wszystkie warzywa myjemy dokładnie.

2. Paprykę i pomidory, kroimy na połowki. Z Papryki wyjmujemy gniazda nasienne, z pomidorów usuwamy zielone części, będące przedłużeniem łodygi. Następnie układamy te warzywa na wyłożonej papierem do pieczenia blaszce. Papryki skórką do góry, pomidory skórką do dołu. Natłuszczamy pędzlem z oliwą, lub skrapiamy oliwą każde z warzyw, posypujemy je odorbiną pieprzu, majeranku, bazyli. Pieczemy w 180°C przez 40 minut.

3. Pozostałe warzywa, czyli ziemniaki, marchewkę, pietruszkę, selera i pora obieramy, kroimy,jeszcze raz płuczemy, a następnie zalewamy wodą, tak by je przykryła i gotujemy na wolnym ogniu z zielem angielskim, liściem laurowymi i innymi przyprawami do miękkości.

4. Gdy papryka i pomidory się upieką przekładamy je na talerz, papryki wkładamy na chwilę do torby foliowej, szczelnie je zamykamy, by się zaparowały - to pomoże usunąć z nich skórkę. Pomidory obieramy ze skórki od razu, oczywiście uważając by się nie sparzyć :) Gdy skończymy obierać pomidory, obieramy paprykę, skórka, będzie już z niej ładnie schodzić.

5. Następnie z bulionu warzywnego wyjmujemy liść laurowy, ziarna pieprzu i ziela angielskiego. Dodajemy do niego obrane ze skórki upieczone pomidory i paprykę. Gotujemy około 5 minut.

6. Tak przygotowaną zupę blendujemy. By zupa miała odpowiednią gęstość, warto odlać do szklanki część warzywnego bulionu, warzywa zblendować i dodać go ponownie  tylko w przypadku gdy zupa będzie zbyt gęst.

Najlepiej smakuje gorąca, podawana z fetą, lub kleksem śmietany i świeżo zmielonym pieprzem.

Smacznego :)

czwartek, 3 września 2015

Sernik bez sera


Sernik bez sera

Ten przepis spodoba się wszystkim, którzy tak jak ja kochają serniki. Ciasto z niego wychodzi lekkie, puszyste, i co ważne bardzo smaczne. Koniecznie wypróbujcie ten sernik bez sera. Obiecuję, że skradnie podniebienia.

Składniki: (na dużą blachę)
  • 1 paczka biszkoptów
  • 4 jogurty greckie po 400 ml każdy.
  • 7 jaj od szczęśliwych kur
  • 3/4 szkl. oleju
  • 4 budynie śmietankowe bez cukru
  • 2 szkl. cukru - ja dałam mniej, tak 1,5 - myślę, że cukier można zastąpić ksylitolem i wtedy ciasto będzie naprawdę zdrowe.
Przygotowanie:

1. Włączamy piekarnik, ustawiamy grzanie gora - dół, temperatura 180 stopni.
2. Żółtka miksujemy z cukrem na puszystą masę.
3. Dodajemy jogurty olej, budynie i ponownie miksujemy.
4. Białka ubijamy na sztywno ze szczyptą soli i lekko mieszamy z masą.
5. Biszkopty układamy na spodzie blachy wyłożonej papierem do pieczenia, na nie wylewmy masę serową, pieczemy w 180°C około 50 minut do 1 godziny. 

Moje ciasto było przyrumienione na brzegach i jasne na środku, lekko popękało. Piekłam godzinę, a po upieczniu zostawiłam je jeszcze troszkę w nagrzanym piekarniku z otwartymi drzwiami.
 
Ciacho jest naprawdę pyszne :) Szczerze wam polecam przepis. Podawać je można oprószone cukrem pudrem, albo polane czekoladą, czy też z konfiturą. To wasza fantazja :)
 
Smacznego :)
Sernik bez sera


piątek, 28 sierpnia 2015

Kefirowe ciasto ze śliwkami


Omnomnom :) kto lubi ciasta ucierane z owocami ręka w górę :) to jest na kefirze. My pochłonęliśmy je bardzo szybko, chociaż otarło się o "zakalec". Przepis polecam, tylko doradzam - by uniknąć Pana Z ... składniki w temperaturze pokojowej, a po upieczeniu trzymajcie chwilę w piekarniku ... no chyba, że jesteście łasuchami jak my i po prostu musicie jeść ciepłe ciacha a zakalce wam niestraszne :)

Skladniki
(forma 22-26 cm):
  • kefir – 400 g
  • 3 jaja od szczęśliwych kur
  • 1 szklanka cukru nierafinowanego
  • 1/2 szklanki oleju 
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 i 1/2 szklanki mąki
  • około 15 śliwek
Przygotowanie:

1. Włączmy piekarnik, grzanie góra - dół, temperatura 180°C

2. Myjemy śliwki, oczyszczamy je z pestek i dzielimy na połówki.

3. Jaja ubijamy z cukrem.
4. Następnie dodajemy  kefir i olej rzepakowy, i krótko mieszamy do połączenia.
5. Mąkę z proszkiem przesiewamy, wsypujemy do masy i miksujemy krótko jedynie do połączenia.
6. Ciasto wylewamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, przez sitko posypujemy bułką tartą, i układamy wypestkowane śliwki skórką do dołu.
Pieczemy ok. 45 minut w 180°C.

(Sprawdzamy ciasto patyczkiem, z wierzchu powinno być zarumienione i lekko spękane)

Upieczone ciasto pozostawiamy do delikatnego przestudznia w piekarniku, przy uchylonych drzwiach.

Przed podaniem posypujemy cukrem pudrem.

Ciasto jest mokre, z gatunku "zakalcowych", ale przepyszne, więc przepis polecam. Ja znalazłam go na blogu Ostra na Słodko.

Smacznego :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Proszę nie rozpowszechniać ani nie kopiować zdjęć oraz przepisów zamieszczanych
na moim blogu bez mojej zgody
(ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych).